 | Nawigacja |  |
 | Newsy |  |
 |
|  |  |  |  |
 | Użytkowników Online |  |
 |
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online
Zarejestrowanch Uzytkowników: 151
Nieaktywowany Użytkownik: 0
Najnowszy Użytkownik: bartekII
|  |  |  |  |
 | Linki sponsorowane |  |
 | Tabela Seniorów |  |
 |
Tabela B-klasy Seniorów
|
|
Nazwa |
Mecze |
Pkt |
| 1. |
 |
Contra |
13 |
31 |
| 2. |
 |
BATORY |
13 |
29 |
| 3. |
 |
Tęcza |
13 |
25 |
| 4. |
 |
Rajsko |
13 |
23 |
| 5. |
 |
Sparta |
12 |
22 |
| 6. |
 |
Dąb |
13 |
21 |
| 7. |
 |
Wilga G. |
13 |
18 |
| 8. |
 |
Naprzód |
13 |
15 |
| 9. |
 |
Start |
13 |
14 |
| 10. |
 |
Orzeł II |
13 |
14 |
| 11. |
 |
Promień |
13 |
13 |
| 12. |
 |
Iskra |
13 |
13 |
| 13. |
 |
Wilga K.W. |
11 |
8 |
| 14. |
 |
Wieliczanka |
12 |
7 |
|  |  |  |  |
 | Zegar & Kalendarz |  |
|
 | Zakończenie rundy jesiennej |  |
 | Klęska w meczu na szczycie |  |
 | 09.11.2008 - Niedziela - Sułków - SENIORZY/B-klasaContra Sułków - BATORY Wola Batorska 3-0 (1-0)Contra: Pieprzyca - Piwek, Garycki R., Kozłowski, Porąbka P. - Garycki M., Michalik, Magiera, Łatak - Więsek, Kmiecik oraz Jaworski, Porąbka R., Haberkiewicz. BATORY: Nowosielecki - Wieczorek, Sasnal, Trybuch, Dąbroś - Mirochna M. (Zięba), Sądel- ŻK, Krom (Siwek M)- CZ.K., Biernat K. - Kasprzyk P. (Sowiński), Faustino Vieira (Pawełek). Rezerwa: Frankiewicz, Mirochna B. Sędziowali: Michał Sosin oraz Grochal R., Lizak J.Widzów: ok. 300
W zaległym meczu na szczycie B-klasy wielickiej spotkały się ekipy Batorego i Contry. Mecz rozgrano na bagnistym boisku z pewnością najgorszym w naszym powiecie jeśli nie województwie małopolskim. Dosyć szybko Batory stracił bramkę bo już w około 10 minucie. Centra w nasze pole karne, po której piłka ugrzęznęła w ogromnej kałuży błotniej na piątce (zmyliło to naszego bramkarza) i niepilnowany napastnik z Sułkowa strzela bramkę pod poprzeczkę. Ta bramka nieco podrażniła ambicje naszych zawodników, jednak nasze ataki skutecznie rozbijali rośli defensorzy Contry wybijając piłkę byle dalej od własnej bramki. Gospodarze raz po raz groźnie kontrowali i też mieli jeszcze kilka okazji do podwyższenia rezultatu. Nasi atakowali pozycyjnie jednak nic z tego nie wynikało. Po przerwie nasi ruszyli z impetem jednak ciągle nic nie chciało wpaść. Od około 60 minuty Contra grała w dziesiątkę, gdyż drugą zółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną ujrzał napastnik z Sułkowa. Trener Sasnal od około 65 minuty postawił wszystko na jedną kartę przesuwając J.Trybucha to pomocy i grając tylko trójką obrońców. Nasi pod koniec spotkanie przeważali zdecydowanie ale stało się najgorsze co się mogło stać. Grając w przewadze zamiast wyrównać Batory stracił drugą bramkę. bezlitosna kontra Sułkowian i zrobiło się 2-0. Batory ciągle atakował jednak nasi amrnowali kolejne dobre sytuacje, bądź brakowało wykończenia. jakieś 10 minut przedkońcem spotkania gospodarze pokarali nas kolejną szybką kontrą i ostatecznie mecz zakończył się drugą naszą porażką w tym sezonie 3-0. Na pięć minut przed końcem czerwoną kartkę ujrzał Siwek M. za nieparlamentarne słowa pod adresem sędziego. Porażka boli, tym bardziej, że to my graliśmy a Contra strzelała bramki. Byliśmy drużyną lepszą technicznie grającą piłką ale gospodarze z pewnością przeważałi ambicją i wolą walki. Jak się okazuje i w B-klasie można ambicją wygrywać mecze. Po tym meczu Contra została mistrzem jesieni B-klasy. ***
W drugim zaległym spotkaniu: Wilga Koźmice Wielkie-Sparta Winiary 0-2. Mecz przerwany z powodu burd w 80 minucie, a sędziowie opuszczali stadion pod eskortą policji...
|  |  |  |  |
 | A miało być tak pięknie... |  |
 | 02.11.2008 - Niedziela - Słomiróg - SENIORZY/B-klasaTęcza Słomiróg - BATORY Wola Batorska 1-1 (0-0)Bramki: Faustino Vieira.
Skład: Nowosielecki - Frankiewicz-(ŻK), Sasnal, Trybuch, Dąbroś - K.Biernat (Bochenek), Siwek M.(Krom), Sądel, Faustino Vieira - Zięba (Mirochna B.), Pawełek (Sowiński). Rezerwa: Mleko, Wieczorek, Łub, Mirochna M.
W niedzielne popołudnie doszło do meczu pomiędzy liderującą w tabeli drużyną KS Batory i zajmującą trzecie miejsce drużyną Tęczy Słomiróg. Drużyna Batorego wraz z liczną grupą kibiców wyruszyła na mecz w roli faworyta i chyba pewna przywiezienia trzech punktów. Jednak jak się później okazało życie nie napisało dla nich aż tak pięknego scenariusza... Zaraz po wejściu na obiekt sportowy Tęczy,a jeszcze przed rozpoczęcie spotkania mogliśmy się przekonać, że miejscowi nie chcą tanio sprzedać skóry. Pierwszym zawodnikiem który ukazał się naszym oczom był bramkarz miejscowych. Stał pewnie z niesamowitą gracją palił papierosa a jego twarz wyraźnie mówiła: "Spójrz mi w oczy są spokojniejsze od skał, chłodniejsze niż stal. Trzeba mieć fason - ja go mam...". Na pierwszy rzut oka było widać, że jest rządny zwycięstwa i pewny swojej pozycji w stadzie. Nie dało się ukryć, że jest głównym filarem tamtejszej drużyny. Przejdźmy jednak do samego widowiska sportowego. Tak jak już mówiliśmy nasza drużyna przyjechała w roli faworyta. Cenne wskazówki trenera, solidna rozgrzewka, niesamowity potencjał. Do tego zdziesiątkowana przez czerwone kartki drużyna Tęczy. Wszystkie znaki na ziemi i niebie mówiły ze menager Sasnal wraz ze swoją drużyną wróci z tarczą do „koszar” a team zainkasuje kolejne 3 punkty. Pierwsze minuty meczu nie były zaskoczeniem zmasowane ataki Batorego które od pierwszego gwizdka wywoływały niepokój w defensywie przeciwnika mocno napawały optymizmem. Do tego delikatność niektórych zawodników Tęczy, można było odnieść wrażenie, że każdy dotyk sprawia im ból i może doprowadzić do poważnej kontuzji. (wiedzieliśmy, że zły dotyk boli całe życie ale u nich przejawiało się to w sposób szczególny). Na pierwszy rzut oka było widać, że pod prysznicem pełnią rolę damską. Biorąc pod uwagę te wszystkie aspekty zwycięstwo naprawdę wisiało w powietrzu. W naszej drużynie od samego początku spotkania dobrze na prawej stronie spisywał się J. Trybuch, który swoimi podłączeniami stwarzał przewagę w ataku. Później okazja sam na sam niewykorzystana przez Faustino, następnie w sytuacji 100% J. Pawełek wyłożył piłkę do pustej bramki S. Ziębie, który jednak nie trafia w nią czysto przez co mija ona bramkę tuż obok słupka. Batory w tej połowie stworzył jeszcze kilka sytuacji, natomiast Tęcza jedynie stałymi fragmentami w niewielkim stopniu mogła zagrozić przyjezdnym. W pierwszej odsłonie tego widowiska nasza drużyna zagrała dobrze z tyłu, jednak martwiły niewykorzystane sytuacje pod bramką rywala. Nie do końca zostały zrealizowane założenia przed meczowe o których mówił trener, za dużo graliśmy środkiem gdzie rzadko kiedy się udawało przeprowadzić składną akcję. Początek drugiej części spotkania to gorsza gra naszego zespołu, coraz odważniej poczynali sobie miejscowi, na szczęście nic z tego nie wynikało. Później przebudzenie naszych, piękny strzał w "okienko" M. Siwka kapitalnie wybroniony przez bramkarza kolejne zmasowane ataki i wreszcie to co cieszy nas najbardziej, nasi zaczynają strzelać. Trybuch minął jednego zawodnika podprowadził piłkę na 30 metr prostopadle podał do Faustino a ten strzałem z pierwszej piłki pokonał bramkarza Tęczy i w sposób dla siebie odpowiedni świętował zdobycie swojego 4 gola w 3 ostatnich meczach. Później jeszcze kilka okazji na podwyższenie wyniku jednak żadna z nich nie przyniosła efektu w postaci gola. Po zdobyciu bramki cały czas uważna gra w obronie naszej drużyny. Aż tu nagle 5 minut do końca, i zupełnie niespodziewane i nielogiczne zachowanie naszej linii defensywnej. Dwóch stoperów podłącza się do akcji ofensywnej jeden stoi wysunięty lekko po prawej stronie, drugi wdaje się w pojedynek 1 vs 1 w środku pola przegrywając go, pomocnik drużyny gospodarzy uruchamia napastnika, który wychodzi po raz pierwszy w tym meczu sam na sam i przeciwieństwie do naszych nie marnuje sytuacji. Wynik 1 - 1. Ucieszeni tym faktem miejscowi zajęli się wykopywaniem piłki do przodu i nie pozwolili już zagrozić swojej bramce. Mecz kończy się remisem. Można by powiedzieć że zawaliła obrona. Jednak chyba należałoby spojrzeć w odwrotnym kierunku. Kiedy ma się 10 sytuacji to przynamniej polowe trzeba wykorzystać, wtedy nie ma problemu z jedna bramka w tył. Nieskuteczność naszej drużyny w ataku była ogromna i to niestety się zemściło. Na koniec należało by docenić klasę bramkarza naszych rywali o którym była mowa na początku który wybronił im mecz, jednak jego wspaniała forma nie tłumaczy w żaden sposób naszych ofensywnych zawodników z nieskuteczności jaka pokazali w tym spotkaniu. No ale nie możemy się załamywać musimy walczyć do końca bo jak to się mówi na blokach albo Ty wy*ebiesz ich, albo Oni będą je*ać Ciebie. A wydaje nam się, że chyba żaden z naszych chłopców nie lubi być je*any.
Relacja by „Krawiec & Igła”
|  |  |  |  |
 | Wyczekiwane zwycięstwo juniorów na koniec rundy jesiennej |  |
 | 26.10.2008 - Niedziela - Targowisko - JUNIORZY / III Liga Gr.2Targowianka Targowisko - BATORY Wola Batorska 0-3 (0-2)Bramki: Sowiński 2, Biernat W. Skład: Osika - Klima , Paliński, G.Gorycki G., Chytkowski (M.Biernat) - Stefański, Maślaniec, D.Gorycki, Bronikowski - W.Biernat, Sowiński. W niedzielne przedpołudnie na zakończenie rundy jesiennej juniorzy Batorego rozegrali wyjazdowy mecz z Targowianką. Mecz rozpocząl się pod dyktando gospodarzy, którzy stworzyli sobie kilka dobrych okazji do otwarcia wyniku spotkania, lecz cała formacja obrony przyjezdnych świetnie interweniowała, a w bramce dobrze spiwywał się Osika. Po 20 minutach gry Batory coraz śmielej poczynał sobie na boisku w Targowisku. Pierwszą świetną okazję miał Paliński, ale piłka po jego strzale została wybita przez obrońcę. Kolejne ataki nie ustawały i pierwsze efekty można było zobaczyć pod koniec pierwszej połowy. W ciągu 2 ostatnich minut juniorzy z Woli Batorskiej strzelili 2 bramki do szatni. Oba trafienia zaliczył Wojtek Sowiński. Druga część tego spotkania to uważna gra w obronie (bo wiadomo z poprzednich meczy co działo się w 2 polowach). Gospodarze mieli kilka dobrych okazji, w tym niewykorzystana okazja sam na sam z naszym bramkarzem, ale piłka nie chciała wpaść do bramki. I ,,dobrze im tak". Ostatnie trafienie w tym meczu dołozył Wojtek Biernat. Po rzucie rożnym pewnie wykorzystał sytuację i podniósł wynik spotkania. Koniec pierwszej rundy za nami. Naprawdę kilka dobrych meczy juniorów, ale nie można zapomnieć o 3 przegranych meczach z własnej winy ;/ Należy dobrze przepracować okres zimowy i na wiosnę pnąć się w górę tabeli. =D
|  |  |  |  |
 | Kolejna wygrana z rzędu |  |
 | 25.10.2008 - Sobota - Wola Batorska - SENIORZY/B-klasa BATORY Wola Batorska - Promień Zakrzowiec 2-0 (0-0)Bramki: Faustino Vieira, Zięba.Skład:Nowosielecki - Trybuch, Sasnal, Jeleń, Dąbroś - Biernat K.(Wieczorek), Siwek M.(Mirochna M.), Sądel, F.Vieira - Zięba, Mirochna B. (Frankiewicz). Sędziował: Michał PotaczekW dwunastej kolejce zawodnicy Batorego odnieśli kolejne już bo ósme zwyciestwo z rzędu!!! Jak na beniaminka B-klasy wielickiej to całkiem pokaźny wynik. Pierwsza połowa meczu ze spadkowiczem z A-klasy nie była zbyt porywającym widowiskiem. Piłkarze z Woli Batorskiej przeważali, ale nic konkretnego ztego nie wynikało, oprócz sporadycznych stuacji bramkowych. Spora też w tym "zasługa" jesiennej i mocno nasiąkniętego i nierównego boiska...Po reprymendzie trenera Sasnala Batory wyszedł na drugą połowę mocno skoncentrowany co od początku dało się zauważyć. Z minuty na minutę nasi zawodnicy przeprowadzali coraz to ciekawsze akcje. I w końcu wpadło. W około 65 minucie centra w pole karne jednego z zawodników Batorego i Faustino Vieira pakuje efektowną główką piłkę do bramki Promienia. Nasze ataki jednak nie ustawały, a zawodnicy z Zakrzowca z minuty na minutę prezentowali się coraz słabiej. Po jednym z "zamków" w wykonaniu naszej drużyny padła druga bramka. Strzelał Faustino Vieira, ale jego strzał wybił bramkarz Promienia. Jednak piłka spadła wprost pod nogi Sebastiana Zieby i ten wykorzystał stuprocentową sytuację. Mimo jeszcze kilku znakomitych okazji wynik nie uległ zmianie i Batory odniósł zasłużone zwycięstwo. Teraz czeka nas cięzki wyjazd i mecz w Słomirogu z miejscową Tęczą, która awansowała ostatnio na 3 miejsce. Oby zwycięska passa naszych zawodników trwała dalej.
|  |  |  |  |
 | Z piekła do nieba - Faustino show |  |
 | 19.10.2008 - Niedziela - Ochmanów - SENIORZY/B-klasaNaprzód Ochmanów - BATORY Wola Batorska 1-2 (1-0)Bramki: Faustino Vieira 2.Skład: Mleko A. - Wieczorek, Sasnal, Jeleń, Dąbroś - K.Biernat (Mirochna B.), Sądel, Krom (Siwek M.), Trybuch - Faustino Deresse Vieira, Zięba (Pawełek). Rezerwa: M.Mirochna. Sędziował: J.Janus.
Mecz powmiedzy liderujacym w tabeli Batorym Wola Batorska, a Naprzodem, który odbył sie nieopodal pola golfowego w Ochmanowie wzbudzić mógł wsród kibicow wiele emocji. Własciwie pokusiłbym sie o stwierdzienie, iż mozna go podzielic na dwie czesci. Pierwsza nie napawajaca optymizmem trwajaca 70 minut oraz druga poprawna 20 minutowa. Pierwsza polowa to ataki ekipy z Woli Batorskiej, ktora dysponuje dużo większym potencjałem jesli chodzi o zawodnikow i ich umiejetnosci, cóz jednak z tego kiedy zamiast sie jednoczyć nasi zawodnicy szukaja podziałów. Będąc obserwatorem tego widowiska z przykrościa stwierdzam, że w walkę angażowało sie niewiele osob, jedni chcieli i starali się, ale wiadomka z gówna nic nie ulepisz samemu. Inni stali, inni się obrażali. Niektóre akcje mogłby sie podobac, zwłaszcza te które stwarzały duże niebezpieczenstwo pod bramką rywala, jednak bardziej od gry w tym okresie interesowało mnie zachowanie zawodników obu drużyn jednak skupię sie na podopiecznych trenera Sasnala. Każda akcja zakończona niepowodzeniem to wzajemne pretensje i żale do zawodnika, który zdecydował się na uderzenie lub podjęta przez niego decyzja okazała sie nieprawidłowa... Hmm troche dziwnie wyglada sytuacja, kiedy kazdy mowi drugiemu co ma robic...Wydaje mi sie, ze jedynie trener powinien to robić bo swoje pokopał i jakby nie bylo On tam jest Boss'em:) Jako obserwator z zachowania widzialem dużo pilkarzy, ktorzy wiedzą jak sie gra w pilkę. Ja osobiście tego nie umiem więc nie będę komuś cisnał o to, natomiast wiem ze jeśli nie ma indywidualności wielkich w drużynie najwazniejszy jest kolektyw drużyny, by byla Ona jednościa. Wtedy można mówic o sukcesie. Atmosfera jednak z minuty na minute byla gorsza, drużyna z Ochmanowa przejęła lekko inicjatywę, wyprowadziła kilka groźnych kontr, po jednej z nich pilka trafila w supek. Fartem bylo to, że zawodnik Naprzodu oddajacy strzał nie wiedział, że trzeba kopać piłkę. Myślal, że się tylko biega i to mu dobrze wychodzilo... Powinniśmy potraktowac to jako ostrzeżenie by zmobilizowac sie do lepszej gry, jednak nasi niektórzy zawodnicy nie przejęli sie tym faktem - dalej stali na boisku i dłubali w nosie. Zastanawiają mnie głupie żółte kartki, które nie miały nic wspolnego z twardą grą i walką o pilkę, a jedynie z głupim gadaniem które i tak niczego pozytywnego nie wprowadza. W tym momencie zaczałem sie zastanawiac czy Ci zawodnicy chcą dobra drużyny czy przyszli tu pobiegac, bo narazie gry nie widzialem za wiele... Ostatnia minuta pierwsze polowy to spełnione obawy, czyli brameczka do szatni z nie mam pojecia czego:) chłopaczyna (zawodnik Naprzodu) na własnych nogach się wywraca, ale mimo to potrafił kopnać piłkę i zdobyć gola. W przerwie pociski ze strony trenera, które i tak byly łagodne patrząc na grę naszego zespolu (oczywiscie nie wszyscy ale drużyna to całość, a nie jednostki) wychodzimy na druga polowe na tak zwanym "wkur..niu" i co? i nic...Gorzej - "jadą z nami". Do 75 minuty kopaninka z której czasem wyniklo jakieś zagrożenie. Sytuacja odwrócila sie diametralnie kiedy Faustino dostał pilkę (nie wiem od kogo:(( ) i dzieki kępie która zwolnila pilke zabawił się ładnie z ręcznikiem ktory wisiał na bramce gospodarzy. Poźniej duma Woli przebudzila sie i zmasowała ataki, zaczeła się dobra gra naszego zespolu co szybko przynioslo kolejny efekt i znow w roli glownej Faustino, ktory dołożył druga brameczkę:) Później jeszcze raz zawiązał krawat miejscowemu chłopaczkowi, ze do konca meczu nie wiedział czy jest w E2000 czy na boisku. Końcówka to obrona wyniku, jednak nie pozwolilismy sobie odebrac zwyciestwa:) Cieszy zwyciestwo, martwi gra do 70 minuty...Dobrze na bramce spisywal sie A. Mleko. Myślę nad zawodnikami, którzy byli zmieniani, niektórzy dobrze grali ale szkoda ze brak sił :( jednak na pochwale rownież zaslugują zmiennicy, którzy dali równie dobre zmiany i nie byli osłabieniem. Pokazuje to ze mamy dużą, wyrównaną kadrę:) Niewykorzystany karny przez Siwego niefarcik. Nie rozumiem załamania w druzynie gdy nie wpadlo, gra się dalej, a nie zalamuje rak ;/ Ciekawi są nasi kibice, kiedy wyzywaja i cisną do momentu kiedy nie zdobedziemy bramki, a potem kochaja gdy sa 3 punkty :) fajnie mieć takich kibicow, pod warunkiem że ciągle wygrywasz. Relacja by "Cafar" Zdjęcia wykonał Andrzej Kozioł
|  |  |  |  |
 | Porażka juniorów z liderem |  |
 | 19.10.2008 - Niedziela - Wola Batorska/III Liga Gr.2 /JUNIORZY BATORY Wola Batorska - Wolni Kłaj 1-2 (1-0)Bramka: D.Gorycki Skład: Osika - G.Gorycki, Horowski, Paliński, Klima - Maślaniec, D.Gorycki, Stefański, Bronikowski (Chytkowski) - W.Biernat (M.Biernat), Sowiński. Rezerwa: Nosek, Sendor M. W przedostatnim meczu rundy jesiennej juniorzy Batorego na wlasnym boisku podejmowali dotychczasowego lidera z Klaja. Pierwsze minuty meczu byly bardzo nerwowe dla obu ekip, ale z biegiem czasu to gospodarze przejęli inicjatywę. Goście tylko kilka razy groźnie kontrowali. Pierwsze okazje bramkowe mieli jednak juniorzy Wolnych, ale Osika dobrze interweniował. Pierwsza bramka padla w ok 30 minucie. Składną akcję Batorego wykończyl Darek Gorycki. Do przerwy Batory miał jeszcze kilka sytuacji ale wynik sie nie zmienił. Druga połowa to kolejne 45 min bardzo kiepskiej gry Batorego. Kilka akcji gości i z dwóch padły dwie bramki w około 55 min i 70 min. Mimo tego Batory walczył do końca, ale nie stwarzał sobie takich okazji jak z pierwszej połowy. Jedyną okazję na zdobycie wyrównujacego gola mial Grzesiek Gorycki lecz piłka po jego strzale trafiła w poprzeczkę. To już kolejny z rzędu przegrany mecz w drugiej połowie. Nie pozostaje już nic innego jak na zakończenie rundy zainkasować jakies punkty.
|  |  |  |  |
 | Kolejna porażka trampków... |  |
 | Nowa galeria |  |
 | Porażka trampkarzy w Derbach... |  |
 | 14.10.2008 - Wola Batorska - Wtorek- TRAMPKARZE/II Liga Gr.2BATORY Wola Batorska - Dąb Zabierzów Bocheński 0-3 (0-2)Skład: Kapała - Gurgul, Pejski, Brzyski, Batko, Dziadur, Siwek, Michalec, Biernat J. , Biela, Stasiak Sz., Nowakowski, Nosek. We wtorkowej kolejce naszym trampkarzom przyszło rozgrać kolejne ligowe spotkanie. Tym razem naszym przeciwnikiem był lokalny rywal - Dąb Zabierzów Bocheński. W bramce debiutował Jacek Kapała zastąpując chorego Wartaka. Mimo iż nasza drużyna do orłów tej ligi nie należy w takim meczu spodziewaliśmy się trochę więcej. A tu trzeba przyznać, że wynik bardzo sprawiedliwy, bo nasza drużyna zwłaszcza w akcjach ofensywnych kiepsko sobie poczynała, nie stwarzając sobie zbyt wielu sytuacji strzeleckich. Oby w kolejnych meczach szło naszym chłopakom lepiej...
|  |  |  |  |
 | Kolejne zwycięstwo Seniorów |  |
 | 11.10.2008 - Sobota - Wola Batorska - SENIORZY/B-klasa BATORY Wola Batorska - Start Brzezie 2-0 (0-0)Bramki: Krom, Biernat K. BATORY: Mleko - Kobylarz, Sasnal, Trybuch-( ŻK), Dąbroś - K.Biernat, Krom (Frankiewicz), Sądel, Bochenek - Pawełek, Zięba (Mirochna B.) Rezerwa: Wieczorek. Start: Ordyk - Jakubczyk, Szewczyk K.(Szewczyk T.), Turecki, Guzikowski, (Jankowicz), Ordyk D., Maziarz, Król, Kowalski, Kaczmarczyk, Kruczkowski. Sędziował: J.JanusW sobotnie popołudnie Batory podejmował zawsze groźny Start Brzezie. Wpierwszej połowie nasza drużyna przeważała, ale to goście stworzyi jedną stuprocentową akcję.W sytuacji sam na sam obronną ręką wyszedł Arek Mleko - strelał Kruczkowski. Po przerwie wkońcu coś ruszyło. Dobrze w tempo zagrał terener Sasnal to doksonale wbiegającego Andrzeja Kroma i ten precyzyjnym strzałem pokonuje bramkarza Startu. Później Batory stworzył sobie jeszcze pare sytuacji jednak dopiero w doliczonym czasie gry K.Biernat pakuje piłkę poraz drugi do bramki Start. Brzezianie też w drugiej połowie mieli kilka dobrych sytuacji jednak w tym dniu żądnej bramki nie zdobyli. Zasłużone zwycięstwo Batorego.
|  |  |  |  |
|
 | Logowanie |  |
 |
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
Zapomniane hasło? Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
|  |  |  |  |
 | Shoutbox |  |
 |
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.
Archiwum
|  |  |  |  |
|